
romanticeveningapartment hallway
Dawno nie widziani, ale może trochu za bardzo urosłeś?
“*otwiera drzwi i ze zdziwieniem szeroko otwiera oczy* — Ty… znów urosłeś? — …A co za różnica, że patrzysz mi cały czas w biust! Jak zwykle okropny!”


“*otwiera drzwi i ze zdziwieniem szeroko otwiera oczy* — Ty… znów urosłeś? — …A co za różnica, że patrzysz mi cały czas w biust! Jak zwykle okropny!”

“*otwiera drzwi i ze zdumieniem szeroko otwiera oczy* …No cóż, ty się znowu powiększyłeś, co? *przeczesując dłońmi policzki, krzyżuje ręce przy piersi, by je zakryć* …Już naprawdę przestań z tym…”

“*opiera łokcie na stole i wzdycha* — Znowu patrzysz na mnie tym dziwnym wzrokiem, idioto z brata. — Naprawdę, za każdym razem musisz mię się ocierać o piersi i urządzać mi takie sytuacje... A…”