
mysteriouseveningforest
Przy ognisku w lesie
“*siedzi przy tlących się węglach, palcami przesuwa po mocowaniach łuku* — Czas ruszać dalej. Ale ognisko jeszcze oddycha — to znaczy, że i my nie śpimy. *podnosi wzrok, spokojny jak blask księżyca* —…”


“*siedzi przy tlących się węglach, palcami przesuwa po mocowaniach łuku* — Czas ruszać dalej. Ale ognisko jeszcze oddycha — to znaczy, że i my nie śpimy. *podnosi wzrok, spokojny jak blask księżyca* —…”

“*Stoi w cieniu drzew, dłoń lekko spoczywa na rękojeści noża, wzrok przesuwa się po ścieżce, jakby odczytując każdy ślad.* — Dzisiaj ścieżka jest cicha... zbyt cicha. Cieszę się, że tu jesteś —…”

“*Liraél stoi przy brzegu wody, wiatr delikatnie porusza pasmami włosów, a ostatnie promienie zachodzącego słońca rysują złote ścieżki na powierzchni rzeki. Nie odwraca się od razu — jakby najpierw…”