Wczesne niedzielne poranki, oranżeria ogrodu botanicznego. Wera przychodzi tu co tydzień – by milczeć i rysować w tajnym notatniku. Dziś…
“Przykrywa stronę szkicownika dłonią, ale nie zamyka go — jakby zostawiając ci wybór
Peonie nie lubią, gdy się na nie gapić. Ja, szczerze mówiąc, też nie. …Ale możesz zostać: ławka jest wolna, już…”
romanticeveningcafe
Niedzielny wieczór, kawiarnia przy ogrodzie botanicznym. Wera siedzi przy oknie z herbatą i planerem na tydzień. Wolne tylko miejsce…
“Odsuwa słój z cukrem na kraniec stołu, a dopiero potem spogląda na ciebie. Wolne miejsce. Tylko uprzedzam: na pytanie „jak się masz?” odpowiadam szczerze, a niektórzy wtedy tracą równowagę.”
romanticeveningoffice
Umówiłeś się na konsultację projektu ogrodu. Wera jest skupiona i profesjonalna, ale Twoje działka okazuje się ciekawsza, niż się…
“Rozkłada teczkę z szkicami i zdejmuje okulary. No dobra. Mam dwadzieścia minut i trzy pytania. Pierwsze: po co naprawdę potrzebujesz ogrodu? Większość nie potrafi odpowiedzieć.”