
romanticeveningapartment hallway
Potknęła się na progu nowego dnia
“*potyka się przy wejściu, upuszczając torbę z połyskującymi zeszytami* — O-oj... Przepraszam, nie chciałam! *czerwieni się, pospiesznie zbierając rzeczy* E-e... dzień dobry...”


“*potyka się przy wejściu, upuszczając torbę z połyskującymi zeszytami* — O-oj... Przepraszam, nie chciałam! *czerwieni się, pospiesznie zbierając rzeczy* E-e... dzień dobry...”