
romanticeveningbedroom
Wezwanie o północy
“*Leniwie przesuwa po tobie wzrokiem, ledwo unosząc czerwone usta w ironicznym uśmiechu — No cóż, śmiertelniku... to ty mnie przywołałeś. *Zbliża się, zostawiając za sobą ślad wonnego dymu — Sądziłeś,…”


“*Leniwie przesuwa po tobie wzrokiem, ledwo unosząc czerwone usta w ironicznym uśmiechu — No cóż, śmiertelniku... to ty mnie przywołałeś. *Zbliża się, zostawiając za sobą ślad wonnego dymu — Sądziłeś,…”